Jak wyjść z długów w czasach kryzysu gospodarczego?

Nie ma co ukrywać, nadchodzą trudne czasy. Zapewne wiele osób za chwilę będzie musiało się zmierzyć z obniżką wynagrodzenia lub nawet strata pracy. W najlepszej sytuacji są ci, którzy we właściwym momencie zadbali o zgromadzenie poduszki bezpieczeństwa i po prostu zabezpieczyli sobie środki na takie sytuacje. Zdecydowanie gorzej, jeśli dotychczas żyliśmy na normalnym poziomie i nie zadbaliśmy o zabezpieczenie finansowe lub jeszcze gorzej, kuszeni wizja rozkwitu gospodarczego i stabilizacja zaciągnęliśmy długi. Co teraz? Jak spłacać zobowiązania, gdy pieniędzy jest coraz mniej?

Koniec z kredytami
Pierwsze co musimy zrobić, to przestać pożyczać. Jeśli do tej pory, w przypadku jakichkolwiek problemów z płynnością beztrosko sięgaliśmy do portfela po kartę kredytową lub po prostu występowaliśmy o chwilówkę, najwyższa pora z tym skończyć. Jeśli do tej pory w miarę sprawnie żonglowaliśmy pieniędzy, pożyczając pewne kwoty, po to, aby spłacić zaległe kredyty, dłużej tak nie przetrwamy. Po prostu w którymś momencie nie znajdziemy tego, który zechce nam pożyczyć pieniądze.

Przeanalizuj swój budżet
Nieplanowane zakupy i nagle ucieka ci z portfela sto złotych? Kompletnie nie wiesz, co stało się z pieniędzmi, które trzy dni temu wypłaciłaś z bankomatu? Pora skończyć z nieracjonalnym wydawaniem pieniędzy. Musisz starannie przeanalizować swój budżet. Policz, ile tak naprawdę zarabiasz. Nie tylko pobierasz, jako wynagrodzenie, ale też ile otrzymujesz ze świadczeń socjalnych np. na dziecko, czy ile dokłada do wydatków domowych twój partner. W następnej kolejności przeanalizuj swoje zobowiązania, czyli to, co konieczne, aby rodzina mogła funkcjonować: opłaty z tytułu czynszu czy najmu, opłaty za dostawy mediów czy usług, raty kredytów i pożyczek. Już na tym etapie zacznij szukać możliwych oszczędności, przede wszystkim sprawdzając, z którym z dostawców możesz się rozstać bezbolesne. Naprawdę wysoki abonament za kablówkę czy telefon to zbędny wydatek.

Tnij koszty
Czeka cię ciężka i konsekwentna droga, pełna wyrzeczeń. Nie napawaj się radością z możliwości wyjścia z domu i nie biegnij od razu do pierwszej czynnej restauracji. Ten rodzaj rozrywek, nie jest dla ciebie. Niestety, dopóki nie spłacisz zadłużenia, zapomnij o kinie, teatrze, wyprawach na basen czy do pubu. To wszystko musi poczekać. Niestety konieczna jest rezygnacja z kawy w mieście, kupowania gotowego jedzenia na lunch, a nawet dawania dzieciom drobnych na słodycze i przekąski do szkoły. Pora za to na staranny przegląd garderoby i sprzętu. Z części rzeczy z pewnością możesz zrezygnować i po prostu je sprzedać. Zacznij żyć w sposób ekonomiczny: zaplanuj posiłki na cały tydzień i dostosuj do tego listę zakupów, naucz się gasić światło, w tych pomieszczeniach z których nie korzystasz i zakręcać kran z wodą. Być może uda ci się sporo zaoszczędzić nie zmieniając specjalnie jakości życia. Ważne, żebyś rozumiała to nie tylko ty, ale wszyscy domownicy. Narada finansowa także z najmłodszymi członkami rodziny jest konieczna. Wszyscy muszą sobie zdawać sprawę, że macie kłopoty i po prostu koszty trzeba na razie wyciąć z budżetu.

Skonsoliduj pożyczki lub skorzystaj z wakacji kredytowych
Jeśli pomimo zmian i oszczędności, zadłużenie jest zbyt duże, skonsoliduj pożyczki. Konsolidacja jest stosunkowo prostym procesem, w wyniku którego sporo zyskujesz. Rata kredytu ulega znaczącemu zmniejszeniu, spłacasz ją tylko w jednym banku i znanym ci terminie. W przypadku kilku kredytów trudniej skrupulatnie pilnować terminów wpłat poszczególnych rat. Jeśli zdecydujesz się na zabezpieczenie kredytu hipoteką nieruchomości, nie powinno być to zbyt kosztowne działanie. Konsolidacje gotówkowe są droższe. To oczywiste, bank dłużej czeka na spłatę swoich pieniędzy, odsetki i marża są wiec wyższe. Tak czy inaczej, gdyby raty zaczynały być przeterminowane, lepiej zdecydować się na ten krok. Jeśli wiesz, że za chwilę twoja sytuacja ulegnie zmianie na lepsze, przeanalizuj wakacje kredytowe. To jednak decyzja, którą możesz podjąć tylko wtedy, jeśli faktycznie za moment możesz spodziewać się przypływu gotówki. Pół roku wakacji upłynie szybko, a odsetki i raty i tak trzeba będzie spłacić. Zmianie ulegnie albo kwota raty (po prostu te niespłacone bank doliczy do pozostałych) albo kredyt będziesz spłacać dłużej. Jeśli faktycznie planujesz pozbyć się długów nie jest to najlepsze rozwiązanie.

Buduj poduszkę bezpieczeństwa finansowego
Spłaciłaś długi? Nie oddychaj z ulgą. Zastanów się, o ile mniej dotknęła by cię sytuacja związaną z utratą pracy czy wynagrodzenia, gdybyś miała zgromadzoną poduszkę finansowego bezpieczeństwa. Jeśli do tej pory było cie stać na regularną spłatę rat, dokładnie tą samą kwotę zacznij teraz odkładać na konto oszczędnościowe. Jeśli uzbierasz sześciokrotność miesięcznych kosztów życia, będziesz mogła spać spokojnie.

Artykuł powstał dzięki Kredyty Expres

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o